texas holdem

strona 1582
strona 1592
strona 1602
strona 1612
strona 1622
strona 1632
strona 1642
strona 1652
strona 1662


dupe

poker

czytasz strone nr 873




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

– I co wskóra? – pytał Miller.
– Wasza dostojność niech zechce pamiętać, że ten człowiek do desperacji przywiódł Chowańskiego,
a Chowański miał, licząc z Kozakami, sześć razy tyle ludzi, co my... Ani jeden transport
nie przyjdzie poker texas hold em nam bez jego pozwolenia, a folwarki poniszczone i zaczyna nam być głodno. Prócz
tego Kmicic może się połączyć z Żegockim i Kuleszą – wówczas kilka tysięcy szabel będzie
miał na zawołanie. To ciężki człowiek i może stać się molestissimus.
poker – A waszmość pewien jesteś swoich żołnierzy?
– Więcej niż siebie samego – odpowiedział z szorstką otwartością Zbrożek.
– Jak to więcej?
– Bo, mówiąc prawdę, dość mamy wszyscy tego oblężenia!
– Ufam, że ono wkrótce się skończy.
titan poker – Tylko pytanie: jak? Zresztą, wziąść tę twierdzę jest teraz taką samą klęską, jak od niej odstąpić.
Tymczasem dojechali do stodółki. Miller zsiadł z konia, za nim wszyscy oficerowie, i weszli
do wnętrza. Kuklinowskiego zdjęli już żołnierze celeb poker z belki i okrywszy kilimkiem położyli na wznak
na resztkach słomy. Trzy ciała żołnierskie leżały wpodle, ułożone równo obok siebie.
– Tych pomordowano nożami – szepnął Zbrożek.
– A Kuklinowski?
– Na Kuklinowskim ran nie masz, jeno poker bok ma spieczony i osmalone wąsy. Musiał zmarznąć
albo zatchnął się, bo własną czapkę dotychczas w zębach trzyma.
– Odkryć go!
Żołnierz podniósł róg kilimka i okazała się twarz straszna, nabrzmiała, z wytrzeszczonymi
oczyma. Na resztkach osmalonych wąsów sople, powstałe ze zlodowaciałego oddechu, pomieszały
się z kopciem i utworzyły jakby kły sterczące z ust.

strona 872 poprzednia strona
strona 874 kolejna strona

poker