texas holdem

strona 138
strona 148
strona 158
strona 168
strona 178
strona 188
strona 198
strona 208
strona 218


dupe

poker

czytasz strone nr 876




Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org

Tymczasem Wrzeszczowicz wziął w ręce całą władzę i z niezmierną energią począł czynić
przygotowania do szturmu. Sypano nowe szańce, żołnierze łamali w dalszym ciągu po górnikach
skałę dla założenia miny. Ruch gorączkowy trwał titan poker w całym obozie szwedzkim; zdawało się, że
nowy duch wstąpił w oblegających lub że im świeże posiłki przybyły.
W kilka dni później wieść gruchnęła po obozie szwedzkim i sprzymierzonym polskim, że kopacze
znaleźli przechód podziemny, poker idący pod sam kościół i klasztor, i że tylko od dobrej woli
jenerała zależy wysadzić całą twierdzę w powietrze.
Radość niezmierna ogarnęła znużonych mrozami, głodem i bezowocną pracą żołnierzy.
Okrzyki: „Mamy Częstochowę!... gambling affiliates Wysadzimy ten kurnik!” – przebiegały z ust do ust. Rozpoczęły
się uczty i pijatyka.
Wrzeszczowicz był wszędzie, zachęcał żołnierzy, utrzymywał w wierze, potwierdzał sto razy
dziennie wieść o znalezieniu przechodu, podniecał reguły pokera uczty i hulanki.
Echa tej radości doszły na koniec i do twierdzy. Wiadomość o minach już założonych i gotowych
do wybuchu rozbiegła się z szybkością błyskawicy z jednego końca wałów na drugi. Najodważniejsi
nawet zlękli się. poker Niewiasty z płaczem poczęły oblegać mieszkanie przeora, wyciągać
ku niemu dzieci, gdy ukazywał się na chwilę, i wołać:
– Nie gub niewinnych!.... Krew ich spadnie na ciebie!...
Im kto większym był tchórzem, z tym większą odwagą nacierał teraz na księdza Kordeckiego,
by nie narażał na zgubę świętego miejsca, stolicy Najświętszej Panny.

strona 875 poprzednia strona
strona 877 kolejna strona

poker