pokerczytasz strone nr 959
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Zginęło też kilka pomniejszych
oddziałów, które się nieopatrznie w labirynt gór zapędziły.
I teraz wieść o przejeździe króla z wojskiem uczyniła już swoje, wszyscy bowiem jak jeden
mąż zerwali się, by go bronić i towarzyszyć mu ze zasady pokera swymi ciupagami, choćby na kraj świata.
Mógł Jan Kazimierz, gdyby tylko odkrył, kto jest, otoczyć się w jednej chwili tysiącami półdzikich
gazdów, lecz on słusznie mniemał, że w takim razie wieść rozebrzmiałaby wnet, razem z
wichrami, poker texas holdem po całej okolicy i że Szwedzi mogliby także wysłać znaczne wojska na jego spotkanie,
więc wolał ciągnąć nie poznany nawet od górali.
Znajdowano jednak wszędy pewnych przewodników, którym dość było powiedzieć, że prowadzą
biskupów i poker panów pragnących się szwedzkiej ręki uchronić. Prowadzili ich więc wśród
śniegów, skał, wichrów i przełęczy, sobie tylko znanymi pyrciami, przez miejsca tak niedostępne,
że rzekłbyś i ptak nie mógłby przez nie przelecieć.
Nieraz poker król i dostojnicy mieli chmury pod nogami, a jeżeli chmur nie było, to wzrok ich leciał
w bezbrzeżną, białymi śniegami okrytą przestrzeń, która tak wydawała się szeroką, jak kraj cały
szeroki; nieraz zapuszczali się w gardziele górskie, gambling affiliates ciemne prawie, śniegami przysłonięte, w
których chyba tylko zwierz dziki mógł mieć legowiska. Lecz omijano dostępne dla nieprzyjaciela
miejsca, skracano drogę, i bywało że osada jaka, do której ledwie za pół dnia spodziewano
się dostać, pojawiała się nagle pod nogami, a w niej spoczynek czekał i gościnność, choć w kurnej
chacie, w zadymionej świetlicy.
strona 958 poprzednia strona strona 960 kolejna strona
poker |