pokerczytasz strone nr 968
Zapraszamy do lektury książki będącej arcydziełem pisarskim. "Potop" Henryk Sienkiewicz - książka udostępniona do czytania online według licencji publicznej przez serwis typuj.org
Król zaś stał wśród wiernego ludu, jak pasterz wśród owiec, i łzy wielkie, jasne jak perły,
spływały mu po twarzy.
Po czym oblicze jego rozjaśniło się, jakby jakaś przemiana spełniła się nagle w jego duszy,
jakby nowa wielka myśl, poker texas holdem z nieba rodem, zaświeciła mu w głowie, i skinął ręką, że chce mówić, a
gdy uciszyło się, rzekł podniesionym głosem, tak iż słyszał go tłum cały:
Boże! któryś mnie przez ręce prostego ludu wybawił, przysięgam ci na mękę i śmierć Syna
celeb poker Twego, że i jemu ojcem odtąd będę!
Amen! powtórzyli biskupi.
I czas jakiś trwało uroczyste milczenie, potem zaś nowa radość wybuchła. Poczęto wypytywać
górali, skąd się wzięli w wąwozach i jakim sposobem tak w porę dla ratunku poker texas holdem królowi się
znaleźli.
Okazało się, że znaczne podjazdy szwedzkie kręciły się koło Czorsztyna i nie dobywając samego
zamku, zdawały się szukać kogoś i czekać. Górale słyszeli także o bitwie, którą podjazdy
te stoczyły z jakimś wojskiem, poker texas holdem między którym miał się i sam król znajdować. Wówczas to postanowili
wciągnąć Szwedów w zasadzkę i nasławszy im fałszywych przewodników, umyślnie
zwabili ich do tego parowu.
Widzieliśmy mówili górale jako onych czterech rycerzy gambling affiliates uderzyło na tych psiajuchów,
chcieliśmy im iść w pomoc, ale baliśmy się spłoszyć za wcześnie psu bratów.
Tu król porwał się za głowę.
Matko Jedynego Syna! krzyknął szukać mi Babinicza! Niechaj mu choć pogrzeb wyprawimy!...
i tego to człowieka za zdrajcę poczytano, który pierwszy krew za nas wylał!
Zawiniłem, miłościwy panie! ozwał się Tyzenhauz.
strona 967 poprzednia strona strona 969 kolejna strona
poker |